Obserwuj mnie na insta, zwiedzaj świat i wygrywaj :)


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Photos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Photos. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 sierpnia 2012

Mały znak życia!

Żyję, mam się dobrze :) Wróciłam na chwilę tylko, by za chwilę ruszyć do dalekiej Rosji [ Kazań, Tatarstan ]

 
2 września powinnam już tu zagościć na dłużej i zdawać relacje na bieżąco. Trzymajcie się cieplutko i cierpliwości :)

A tu tegoroczne wspaniałe wspomnienie prosto z Lloret de Mar i Złotych Piasków :)


poniedziałek, 2 lipca 2012

Wakacje :) & Folki!

Moi Drodzy, oficjalnie mam już wakacje, tzn wszystkie moje tancerki i tancerze zakończyli pozytywnie kolejny taneczny rok szkolny, więc na wakacje dają mi spokój, po to, żebym chwilę od nich 'odpoczęła'. Przytulasom, uściskom, kwiatkom, czekoladkom i występom w tym ostatnim tygodniu nie było końca. Osobiście wręczyłam też dyplomy własnoręcznie zrobione z własnym podpisem i symboliczną słodkość na rozpoczęcie wakacji. Dyplom możecie zobaczyć i pobrać TUTAJ

Wakacje zapowiadają się pracowicie, już od 9 lipca będę zajmować się czymś co nazywa się Międzynarodowymi Spotkaniami Folklorystycznymi. Jestem pilotem Litwy, która przyjeżdża tutaj do nas, do Lublina w ramach tego festiwalu. Wszystkich oczywiście serdecznie zapraszam, jeżeli ktoś chce obejrzeć różnego rodzaju kultury świata w połączeniu z tanecznym widowiskiem. Program można znaleźć pod linkiem wyżej.

W tym roku materiały reklamowe przedstawiają bardzo przyjemne grafiki ;)



To znaczy, że na cały festiwal 'wyprowadzam' się ze swojego domu, na Politechnikę Lubelską, po to, by być w zasięgu reki swojej litwińskiej grupy, za którą będę odpowiedzialna. Program festiwalu jest bardzo napięty, ale też przyjemny, a przy okazji można podszlifować język, i zdobyć świetne doświadczenia. To mój 3 festiwal jako pilot, gdyż obowiązki nie zawsze pozwalały mi prowadzić grupę, ale na poprzednich festiwalach bylo tak:


Tancerki z Korei Południowej.


Zespół ze Słowacji.

Dziewczynki z Turcji :)

W tym roku zapowiada się jeszcze ciekawiej, bo przyjeżdżają grupy dorosłe... ;)

Tak przedstawiają się plany za chwilę. Ale w tym tygodniu jeszcze kilka mini-wyjazdów, by pozałatwiać sprawy. Sama wróciłam dziś z weekendowego wypadu ze znajomymi, spaliłam plecki na czerwono i teraz trochę cierpię;) ale przywitałam wakacje i wygraną Hiszpanii na Euro tak jak trzeba :)

Ostatnie dni KONKURSU - http://krushynaofficial.blogspot.com/2012/06/konkurs-oryginalny-chinski-wachlarz-i.html

Disiaj przyszła mi paczuszka próbek z Johnson & Johnson. Zobaczymy co tam ciekawego :)

Pozdrowienia!

wtorek, 26 czerwca 2012

Wyjedź za free na warsztaty dziennikarskie do Barcelony + Week.

Tyle się działo [i dzieje] do tej pory, że nie wiem od czego zacząć, ale może zacznę od tytułowej informacji, która może się przydać rocznikowi '92!!
Jak wiecie, albo nie wiecie;) jestem z internetem za pan brat i często wyłapuje hity, nowinki, super okazje, które można tam znaleźć i przekazuje je dalej. Dziś mam dla was świetną informację o całkowicie darmowych warsztatach w Barcelonie - super okazja :) Wystarczy mieć 20 lat i wypełnić formularz. Jeżeli sami tyle nie macie, przekażcie informację dalej - swoim siostrom, braciom, koleżankom, może akurat im uda się wyjechać na miłe i pożyteczne wakacje.
Więcej szczegółów pod tym linkiem => http://www.eurodesk.pl/nb_partners/id/973

Oczywiście przypominam też o konkursie, na który już wpłynęły pierwsze zgłoszenia :) - http://krushynaofficial.blogspot.com/2012/06/konkurs-oryginalny-chinski-wachlarz-i.html

A poza tym jeżeli chodzi o weekend był bardzo intensywny i męczący, ale potem był czas na zasłużony odpoczynek. Koniec roku artystycznego, koncert w sobotni wieczór, a potem świętowanie kolejnego zespołowego sukcesu we wspólnym gronie, na wspólnej plenerowej imprezie. A tu nagle poniedziałek i czas wracać do obowiązków, codziennie koniec roku w moich szkołach i przedszkolach. Występy moich tancerzy, wręczanie dyplomów i kolejny rok za nami. Niby wakacje - a jednak mam je zaplanowane od początku do końca i niestety nie ma w nich czasu na leniuchowanie :( Być może 2 września jak wrócę z powrotem po wszystkich wojażach będę mogła chwilę odpocząć.

Kilka zdjęć z sobotniego koncertu, dzięki któremu wraz z zespołem otrzymaliśmy przedłużenie certyfikatu CIOFF, który uprawnia nas do reprezentowania kraju na różnego rodzaju festiwalach zagranicznych. Tzn = czas się szykować na kolejne podróże :)

Fot. Krzysztof Kuchciak

Suita Lubelska



Lachy Sądeckie



Kraków Wschodni


Enjoy :)


niedziela, 17 czerwca 2012

Nic się nie stało, a na pocieszenie chińskich obrazków kilka.

Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce! Tak mogę to określić. Strasznie zabolało, ale jak to mówią: to nie koniec świata. Przeżyjemy. Polscy siatkarze chyba w ramach rekompensaty przeszli dalej, na szczęście.

Stałam się gwiazdą lokalnych mediów ;) W kibicowaniu jestem najlepsza ;P [Foto made by Kurier Lubelski]


Na pocieszenie sobie i wam kilka fotografii z Chin:





 

czwartek, 7 czerwca 2012

Kilka odpowiedzi na chińskie pytania ;)

Postanowiłam odpisać w zbiorczym poście, bo macie kilka pytań do mnie. Co bardzo mnie cieszy:)
Chiny - niezwykle egzotyczne miejsce dla większości z nas - dla mnie też, pomimo, że byłam już wcześniej w Azji. Cóż więc, do dzieła:

Czy jedzenie Ci tam smakowało? - powiem tak: nie jestem fanką innego jedzenia niż polskie;) lub zbliżone do naszego. Ostatnim razem, gdy byłam w Azji nie spróbowałam nawet grama tamtejszego jedzenia, ale cóż rzekłabym, że byłam wtedy małolatką i nie wiedziałam, że można tylko spróbować, bo być może nigdy nie będę miała okazji wrócić i poznać tej kultury od strony kulinarnej, dlatego tym razem nie popełniłam tego błędu i pomimo swojej wierności do polskiego jedzenia z chęcią próbowałam, prawie wszystkiego [ prawie tzn, nie jadłam małż, ośmiornic i tego typu rzeczy oraz potraw nadzwyczaj pikantnych, które Chińczycy mają w zwyczaju spożywać ]. Jedzenie nie smakowało jak polskie, ale było zjadliwe i niektóre rzeczy nawet bardzo mi smakowały.

Co jadłaś w czasie pobytu?- ryż  na pewno, dużo ryżu ;)) dużo ryb, był nawet kurczak w różnej postaci w szczególności na słodko, ale może lepiej zobrazują to zdjęcia:



I oczywiście jak w każdym kraju McDonalds ;) Ale powiem szczerze, że w Polsce o wiele lepszy!

Co wywarło na Tobie największe wrażenie (spodobało/przeraziło)? - Mur Chiński na pewno, monumentalność wszelkich budowli, ich wielkość. Tak się zastanawiam czy oni przypadkiem nie mają jakiegoś kompleksu;p Tam nie ma małych budowli, placów, murów, świątyń i innej architektury. Wszystko jest ogromne, a oni wszyscy są mali. Dziwne ;]



Jakie nastawienie Chińczycy mają do Polaków? - Sympatyczni są bardzo. Dla wszystkich, którzy wyglądają inaczej niż oni. Jak tylko zobaczyli, że ustawiamy się grupowo do zdjęcia po cywilnemu [tzn, bez specyficznych strojów] to od razu przybiegali po zdjęcie. Wyobraźcie sobie co się działo jak założyliśmy stroje....
Nie wyobrażacie sobie?
To proszę, popatrzcie ;)


Tamtejsze jedzenie przypasowało Ci?:) - jak już wspomniałam wyżej, jestem fanką polskiej kuchni, ale chińskie jedzenie nie było najgorsze. Wychodziłam najedzona, co jest rzadkością, bo jestem strasznie wybredna;) Także nie było źle.

Ile Cie taka wycieczka kosztowała? - byłam tam ze swoim zespołem w ramach festiwalu w Pekinie. Koszt całości to 2500zł

Ile czasu dokładnie tam byłaś:)?- 2 tygodnie.

Czy udało Ci się pogadać z kimś na miejscu? - ale chodzi o Chińczyków czy Polaków ? Z  Chińczykami trudno jest się dogadać, bo nie mówią po angielsku niestety ni w ząb. A jeżeli chodzi o Polaków to spotkałam kilku nawet [ ah jaki ten świat mały :) ] Jeden nawet przyłączył się do naszej wycieczki i zwiedzał razem z nami. Potem zaprosiliśmy go, żeby nas odwiedził w hotelu i nasza znajomość się rozwinęła. Był też chłopak z Lublina, który był na stypendium w Pekinie, to zdjęcie powyżej jest właśnie jego autorstwa :) Poza tym przez pierwszy tydzień mieszkaliśmy w ambasadzie polskiej, gdzie byli prawie sami Polacy, a nawet i moi znajomi z Lublina, gdyż jeden z nich jest II sekretarzem w tejże ambasadzie :) Także było wesoło.

Dużo zwiedzaliście?- Bardzo dużo. Cieszę się, że był to czas intensywny zarówno jeżeli chodzi o zwiedzanie jak i koncertowanie.

Jakie było Twoje pierwsze wrażenie jak już byłaś w Chinach? - pierwsze wrażenie? : Ojejku, jakie to wielkie miasto [Pekin], jakie tu wszystko jest ogromne i monumentalne. Czuję się mała...

Jestem ciekawa co Cię też zaskoczyło pozytywnie w Chińczykach i w tej części Chin, którą miałaś okazję dowiedzieć, a co Cię zszokowało? - Zszokował mnie 'brak kultury', tzn. Chińczycy głośno i dosadnie plują wszędzie, gdzie popadnie, nie zwracając na nic uwagi. To było okropne, ale jaki kraj...
I że tam jest brak sanepidu?? To co sprzedają na ulicy wygląda strasznie, ich klitki [oczywiście nie wszystkie], w których jest straszny brud, a ludzie normalnie kupują mięso czy inne produkty. A i ekskluzywne sklepy są nierzadko obok obskurnych sklepików. 
Pozytywne i sympatyczne było to, że byliśmy zauważani i ciągle robiono sobie z nami zdjęcia. Na pewno miłe były też ceny. 1 juan za przejazd autobusem [ 50 groszy ], czy metrem 2 juany [ 1 zł ].

Oczywiście napisz coś o Twoich przygodach z chińskimi daniami, o ile takowych podjęłaś się próbować;) I jestem jeszcze ciekawa czy jakąś przygodę przeżyłaś? - O daniach wyżej ;) A przygodę hmmm, muszę pomyśleć, bo na razie sobie nie przypominam ;)

Jak oceniasz umiejętność posługiwania się językiem angielskim w Chinach? - Zerowa.    :) Chwała Bogu, że czasami zdarzały się napisy po angielsku, jaki to sklep ;) [ głównie sieciówki Zara, McDonalds itd ;)]


A jeżeli chodzi o konkurs, to jak tylko go dopracuje to się na pewno pojawi! :)
Pozdrawiam i udanego długiego weekendu życzę!

piątek, 1 czerwca 2012

Ciężki powrót do rzeczywistości, a może konkurs?

Witam Was serdecznie z powrotem! Właściwie nie wiem od czego zacząć tyle mam do opowiedzenia przez ten czas gdy mnie nie było. Wróciłam już chwilę temu, ale sesja dopadła mnie od razu po powrocie i musiałam jej chwilę poświęcić. Na razie idę jak burza [ same 5 :) ]
Cóż mogę Wam powiedzieć. Było niesamowicie! Inna kultura, wspaniałe miejsca, piękne zabytki, koncerty w najnowocześniejszych salach, mnóstwo pysznej zabawy, wspomnień i masę zdjęć. Kolejny wyjazd życia zaliczony i kolejny kraj dodaję do swojej mapy, którą możecie zobaczyć w zakładkach na górze.
Chciałabym wam opowiedzieć o tym wszystkim co widziałam, ale właściwie nie wiem od czego zacząć, może na początek macie jakieś pytania? Co by jakoś zacząć się wdrażać po powrocie :) A jeżeli nie to zacznę od początku w następnym poście.

A tak poza nawiasem oprócz fajnych 'tanich, chińskich ciuszków' przywiozłam też oryginalne chińskie gadżety. Pytanie czy chcielibyście o nie powalczyć :) ? Bo chętnie się nimi podzielę.

A na koniec kilka zdjęć razem z Farbotkową torebką w Chinach :) !





niedziela, 29 kwietnia 2012

29 kwietnia - Międzynarodowy Dzień Tańca!


Mój blog jeszcze nie dożył 10 wpisów, a przeżył już dwa ważne święta międzynarodowe:) To dzisiejsze (mimo, że dzień chyli się już ku końcowi) jest dla mnie szczególnie ważne, gdyż 13 lat temu sama postawiłam swoje życie w obliczu tanecznej przygody, która trwa do dzisiaj.

 Ekwador 2009

 Sesja. Fot: Magda Tobiasz

Artykuł dla Kuriera Lubelskiego (można znaleźć w linkach po prawej stronie)

Taniec to ważna część mojego życia, gdyż na pewno jest to większa jego część (ponad połowa!). Teraz również jako młoda pani instruktor staram się przekazać swoją pasję młodym. Uczę tańca w przedszkolach i szkołach. Zwykle wcale to nie jest taniec ludowy, który jest moją specjalizacja, ale taniec klasyczny, nowoczesny i różnego rodzaju choreografie, oczywiście w formie łatwej dla dzieci, zresztą w trudnej źle się czuję, bo nie jest ona moją specjalnością, aczkolwiek jestem za tym, żeby człowiek kształcił się całe życie i nie zamykał oczu na to co nowe, dlatego staram się zgłębiać swoją wiedzę na rożnych kursach, warsztatach i innego tego typu eventach. Myślę, że o tańcu to na dzisiaj tyle. Na pewno będzie się on tu co jakiś czas przewijał.

Chciałam jeszcze wspomnieć, że wczoraj miałam bardzo udany dzień (pomimo, że pracowity - zajęcia na uczelni), bo w końcu zrealizowałam swoją nagrodę w konkursie, w którym również zostałam laureatką. "Zostań Twarzą Galerii Venus" - tu możecie obejrzeć zdjęcia:) i zapraszam do lubienia fanpage'a. Wczoraj wybrałam się na zakupowy szał. Oczywiście oprócz zrealizowania bonów, (jako nagrody) wpadło mi w oko kilka innych ciuszków, które powiedziały do mnie: mamo ;) i oczywiście nic innego nie mogłam zrobić jak tylko wziąć je ze sobą;) Powiem tylko, że jedną z tych rzeczy były miętowe rurki i mam nadzieję, że niedługo wam je tu pokażę :)

Na koniec chciałam was zachęcić do wzięcia udziału w akcji karmienia psiaków! Dołączyłam do akcji, bo sama  jestem właścicielką 2 piesków i wiem jak to jest... Także zapraszam was do klikania w baner i dokarmianie pieszczochów! To jest akcja charytatywna także naprawdę warto!

Na górze po prawej stronie zrobiłam ankietę, chciałabym wiedzieć co chcielibyście tu znaleźć. Jeżeli ktoś wybrał opcję: Inne, zapraszam do skomentowania swoich propozycji pod postem:)

Ściskam serdecznie!

środa, 18 kwietnia 2012

Włosy, włosy, włosy.

Poprosiliście mnie o zdjęcia moich włosów, a więc tadam:







Z przodu, z tyłu, z boku ;) Obecnie do ich pielęgnacji używam kosmetyków L'Oreal prezentowanych poniżej, jeżeli chcecie mogę im poświęcić osobną notkę, opisując jak i czy działają, co się stanie na Twoich włosach kiedy ich użyjesz i takie tam;]



A z dzisiaj najświeższa informacja: W Chinach nie będę mogła korzystać z Facebook'a, bo jest zablokowany... :O a ponoć potrzebne jest jakieś specjalne oprogramowanie. Mam nadzieję, że chociaż prześlę Wam pozdrowienia przez blogspota :)
Pozdrawiam!

Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie części lub całości tekstów, zdjęć, grafik, materiałów video i innych zawartych na tej stronie w formie elektronicznej lub jakiejkolwiek innej będącej własnością autora bez jego zgody zabronione.